dosc dlugi wywiad, dosc tez zabawny. nie daje sie embedowac (tzn niby daje, ale to nie dziala), wiec posilkujcie sie linkiem ;-)
http://www.cgm.pl/video,13272,1_na_1_artur_rawicz_vs_wojtek_kucharczyk_the_complainer,video.html
in polish only, but watch me moving ;-)
.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reviews. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reviews. Pokaż wszystkie posty
4 sty 2011
2 sty 2011
THE COMPLAINER ranking 2010
JOUX!
wszyscy w branzy robia rankingi, to my tez. zebralem swoje mysli i naklonilem do tego pozostalych.
jakby podliczyc glosy wszystkich czlonkin i czlonkow zespolu, to pare plyt wyraznie wysuwa sie na prowadzenie, mozecie sami sobie to zbadac i obliczyc.
trudno mi powiedziec, czy generalnie to byl ciekawy muzycznie rok, czy nie. bylo pare ciekawych plyt, aczkolwiek pewnie ze wzgledu na szok wywolany Miamexem, tak mocno mnie wciagnela znowu muzyka z nie euro-polnocno-amerykanskiego kanonu i klucza, ze nie wiem, czy moge oceniac co sie na tzw normalnym rynku dzialo, bo mnie on tylko momentami obchodzil. 5/6 albo moze nawet 7/8 plyt jakie kupilem to latino, afro, troche brazil + inne krainy. mam nadzieje ten watek kontynuowac.
wg obserwatorow i krytykow podobno w polskiej muzyce sie duzo dzialo, mysle, ze to moze byc prawda, choc nie slyszalem tych wszystkich dyskutowanych szeroko plyt. oczywiscie to dobrze ze zaczyna drgac, widze duzo mlodych zespolow, aktywnosc i narastanie niepokornosci, pewnie wielu z tych ludzi dopracuje sie fantastycznych efektow i tego im zycze. sam chce wytrwac i nieraz jeszcze zaskoczyc mlodszych i starszych. mysle, ze moge to takze powiedziec w imieniu pozostalych Komplejnersow :-)
ox, TC ranking:
WOJCIECH:
1. Shangaan Electro - New Wave Dance Music From South Africa (HONEST JON'S RECORDS)
nie slyszalem jeszcze wazniejszej i bardziej zabawnej afrykanskiej plyty, ktorej sukces polega na polaczeniu glebokiej tradycji z nasza niesforna technologiczna obecna codziennoscia, przy czym ciagle efekt zostaje w prawdziwej afryce (w tym wypadku poludniowej), nie jest to zadne, brrr, uorld mjuzik. przy pierwszych sluchaniach "dzialo mi sie cos w glowie", ale zostalem, wytrzymalem, przebrnalem i wstawilem ta plyte na piedestal.
2. V.A. - Palenque Palenque - Champeta Criolla & Afro Roots in Colombia 1975 - 91 (SOUNDWAY)
idealne piosenki, dokladnie takie jakie lubie, z energia i humorem, i glebokoscia. nagrane tez idealnie, po staremu.
3. Anibal Velasquez y Su Conjunto - Mambo Loco (ANALOG AFRICA) najostrzejsza latynoska plyta, jaka slyszalem w tym roku, a slyszalem ich troche. najwiecej energii i nieoczekiwamych zdarzen. Anibal z akordeonem robi to, co wielu chcialoby robic z czymkolwiek, byle ekstaza sie pojawila.
pozycja 2 i 3, to Kolumbia. i w ciekawy, dosc zastanawiajacy sposob ten kraj dla mnie muzycznie w 2010 wygral. potem Republika Poludniowej Afryki, i jesli np w tym pomogly sokerowe mistrzostwa i wuwuzele, ze muzyce z tego kraju udalo sie szerzej wyplynac, to jestem w stanie delikatnie przymknac oko na zle strony nowoczesnego sportu (wuwuzele to akurat dobra strona), bo jak widac przy okazji mozna podpromowac rowniez rzeczy ze sportowym mega-biznesem nie kojarzace sie w zaden sposob.
kazda z plyt w moim rankingu zostala wydana przez dla mnie najwazniejsze w 2010 labele - HONEST JON'S - SOUNDWAY - ANALOG AFRICA, ktore naleza do nowej fali w wydawaniu muzyki, stawiajac czolo i stajac wbrew totalnej downloadyzacji, jednoczesnie z niej korzystajac. oczywiscie wytwornie te i podobne dzialaja juz od jakiegos czasu, ale w 2010 zaczely wywierac prawdziwy i zasluzony wplyw. gdzies przeczytalem, ze jak tak dalej pojdzie, to bedzie to "nowy mainstream"... to pewnie opinia nieco na wyrost, ale mam nadzieje, ze bedzie coraz zabawniej i wielowatkowo.
poza lista muzyczna:
- quesadillas z miesem bejbi rekina / quesadillas with baby-shark meat w Meksyku (sorry rekiny i inni ekolodzy, ale trzeba bylo tego sprobowac, co za kop energii!),
- MIAMEX po calosci (trasa zycia, raczej tak trzeba opisac),
- ksiazka - John Miller Chernoff - African Rhythm and African Sensibility, bo naprawde teraz wiem wiecej.
_________________
ASIA BRONISŁAWSKA:
Halo!
Mój ranking:
1) plyta to Janelle - nadal nie pamietam jak sie pisze nazwisko i tytul plyty, za to pamietam ta energie, swiezosc i sile lekkosci.
2) no i oczywiscie Almond Variete - za to ze zawsze mnie unosi i szczerze zachwyca
3) i Efterklang "Magic Chairs" bo kocham ich jak braci i ciesze sie niezmiernie ze zwa mnie swa przyjaciólka, no i czuje podobnie:
http://www.eramusicgarden.pl/polecamy,1753,wywiad_dryfowanie_z_efterklang.html
4) a jakby byla czwarta to Mitche XXII.... bardzo lubie! i dete!
No a poza plytami to : MY W MIAMI, powód prosty - BYLO PIEKNIE!
Echo trwa do dzis, bo np jakies 3 godziny temu Jacek mówil do Jeremiego: - Powiedz M a i a m i !
_________________
PAWEŁ TRZCIŃSKI:
Hot Chip - One Life Stand
LCD Soundsystem - This Is Happening
Caribou - Swim / Four Tet - There Is Love in You
+ Keith Richards "Life"
_________________
MARCIN ZARZEKA:
takie moje ulubione:
- Swans - My Father Will Guide Me Up A Rope To The Sky
- Shangaan Electro - New Wave Dance Music From South Africa
- Afro-Beat Airways - West African Shock Waves - Ghana and Togo 1972-1979
-
- Marc Camille Chaimowicz exhibition at Secession, Vienna, January 2010
- Miami/ Mexico expeditión
-
_________________
ASIA FICEK:
1. janelle monae - archandroid
2. hot chip - one life stand
3. utwor : psychic city - YACHT (nie moglam sie zdecydowac pomiedzy plytami)
wydarzenie (a raczej wydarzenia) : podroze, te blizsze np. praga, berlin; troche dalsze - londyn i te w kosmos, czyli Miami, Mexicooo! kazda wazna z zupelnie innego wzgledu.
jeszcze do rankingu : bez kategorii : Here Lies Love by David Byrne & Fatboy Slim.
_________________
BŁAŻEJ KRÓL:
cd-r 2010
Matthew Dear - Black City
Salem - King Night
Swans - My Father Will Guide Me Up a Rope to the Sky
Potrawa 2010: TATAR
_________________
pozostali Komplejnersi nie wierza wystarczajaco w rankingi, zeby w nich brac udzial, zrezygnowali z wlasnej, nieprzymuszonej woli. a to przeciez tez ciekawa opcja ;-)
_________________
thanks to all the friends, allies, collaborators, fans, people who stayed with us during this year, we received a lot of support, power, joy, happiness and other refreshments! you rule, we rule, everything seems to be fine and it will be even better in 2011! :-)
DZIĘKUJEMY.
OBIECUJEMY wiele akcji...
_________________
bawcie sie dobrze w 2011! zapowiada sie ostro! moze nawet pikantnie, i mean spicy?
=======
OK, so that was the 2010 ranking of THE COMPLAINER band, i put almost exclusively comments in polish, but titles you can read, can you? ;-)
just to keep more emotions. and eh, at the break of the year i lost a main archive hard-disk, so simply i have no time and power to write to much right now, busy tryin' to catch what's still hopefully catchable.
but, it is good to start new year from the scratch, isn't it? ;-)))
stay tuned in 2011!
.
8 lis 2010
Wyrywaç z kontekstu / Decontextualize and others, mostly in PL
moze nie tak ostro jak w tytule, ale wyrywajac choc troche z kontekstu robi sie ciekawiej. kontekst sam w sobie i tak pozostaje, nie da sie go wyslac w obloki, tak juz jest na tym swiecie. na poczatku nie bylo slowa, tylko kontekst (aczkolwiek on mogl byc slowem).
t. Trans.
najlepszy z 4 chyba koncert w mozgu, nie boje sie slowa metafizyczny. tam zawsze jest jakos tak "inaczej" a energetycznie scena niezwykle wymagajaca, trzeba sie niezle nadzwigac, zeby zagrac co jest do zagrania.
trio rozumie sie bez wielu slow, jeszcze nie bez nich, ale to moze nastapic niebawem. kazdy zwrot w momencie mozliwy. zrobilismy nowa wersje bubune, jeszcze nieskonczona, ale jest zabawnie. pelno roznych fragmentow, ktore moglyby sie przemienic w osobne nowe kawalki. zrobilismy teoti wifi, tez jako forma otwarta. bylo troche momentow ze ludzie tanczyli, a w gorzowe byl zupelnie zabawny moment, ze ludzie tak jakby chcieli a nie mogli sie ruszyc, zamrozona przesterzen i czas, nie wiem czy doznalem czegos takiego wczesniej, mocne ;-) i po koncercie zadnych jamow, tak jakby wszyscy sie bali, haha, a jamy sa tam miejscowa tradycja. zatem wystapilismy w chwalebnym charakterze antytradycjonalistow (choc nie mam niczego przeciw tradycjom samym w sobie).
przygod roznych nie braklo. najwieksza to brak cieplej wody ciagnacy sie za nami caly czas. nie wiem jaki to ma byc rodzaj informacji. (nie ma wody, nie ma wody, NIE MA WODY)
w lodzi byla, ale potem juz nie. w aleksandrowie byl prysznic, w slabym stanie ale z lodem w kranie. mowie se - ok, jeden dzien tak dam rade. w bydg byla ciepla woda, ale podloga w prysznicu rozwalona i zeby nie zalac domu nie wolno korzystac. robi sie ostro. przy sali koncertowej byl przysznic "starej daty", wiec ryzykujac grzyba sie zdecydowalem, reszta nie. w gorzowie, przez to ze koty i alergia nie moglismy nocowac u nikogo z Kawalka, wiec Bla jakies mieszkanie od znajomego (dzieki Baniak!) znalazl puste i nieuzywane, i kurde tym razem problem z piecem i znowu nie ma cieplej wody. a dla mnie najgorsza rzecza w podrozy jest zimna woda w prysznicu, przestaje zyc, mnie to nie orzezwia ani budzi tylko na odwrot. w tym, hehe, kontekscie nie mam w sobie nic z Cejrowskiego. Stetyniestetytyty.
no nic, generalnie ciezko to opowiedziec, bo fakty sie laczyly rozne miedzy soba. to bylo niezwykle intenstywne 5 dni, ostatnio chyba cos na podobnej zasadzie dzialo sie w meksyku? tak? tak? a moze w ogole w czasach Molr Drammaz (lub moze to czasy Mołr Drammaz wrócily?!?!) ? szybko sie wszystko zmienia, ale ja za tym nadazam, nakrecam zmiany, pragne ich, rozjasniam przestrzen, zeby oswietlila ruchy. aha - biale swiatlo na koncertach sprawdza sie doskonale, dokupilem 2 nastepne lampy.
za ten karkolomny, pelen sukcesow i uniesien kawalek (tym razem nie Kulki tylko Drogi) serdeczne pozdrowienia dla: Marysi i Macieja oraz wszystkich zasluzonych @ Fabryka Sztuki w Lodzi, dla Tsara Poloza (KOZIDRAK! KOZI DRAG!), Bartka za wspolne placki, Swistaka za niezlomna postawe, pozytywizm, poludnie i piramidy, Fado-friks - glowy do gory! Artura Maćkowiaka - something like keep on rockin' (i za "nigdy bym nie sadzil, ze to takie energetyczne granie")! Magnat - jeszcze nie król, ale juz arystokrata. I co Król na to? he? Gorzów scena - nie dajcie sie zmarnowac!
w Playboyu napisano - "najlepsza odpowiedz na disco-punk i freak folk razem wziete. tak w przyblizeniu,
A Jarek Szubrycht zrobil ze mna dzis wywiad, wyszedl strasznie powaznie, nie wiem, czy zostanie puszczony przez cenzure mediowego wydawcy. bede informowal.
Aha, czasopismo MI w podsumowaniu dekady napisalo o "rozowym albumie TC w podsumowaniu dekady 2000: "To jedyna plyta z Polski, jaka z duma mozna pokazac na swiatowej scenie kreatywnej muzyki pop". Ja tam sie nie chce narzucac, ale zostaly ostatnie sztuki do sprzedania, wznowienia na razie nie przewiduje. A jak zarobie, to moze nagram cos nowego. AA i jak juz bede mogl, to wrzuce jakies zdjecia, skany i inne itemy.
ruszly juz MIK.MUSIK.ARCHIVES. dam o tym osobnego posta.
http://mikmusikarchive.bandcamp.com/indexpage
jakby ktos mial jakis pomysl, niech wali smialo.
sorry, no english today. i don't feel any of english context tonite. yrros!
poza tym - nie oczekujcie od tego bloga specjalnej rzeczowosci, sensu, chronologii, systematycznosci, odpowiedzi na zadane pytania, lub niezadane, najlepiej nie oczekujcie niczego. kto wie, moze w ogole odwroce sie od internetu. zaczal mnie w niebywaly sposob nudzic. moze nie sam internet jako taki, ale sposoby jego wykorzystania. no i szczyce sie tym, ze nie mam prywatnego profila na fejsiku. jest profil zespolowy, ale ja nie maczam w nim palcow ani troche. za to wierze, ze moze powstac nowy underground, jakkolwiek to zwac. czas juz chyba najwyzszy. choc nie mnie to osadzac.
buziaki. w czolo.a Tom Zé nagrał kolejna fantastyczna plyte, "Estudando a Bossa". chce miec na starosc taka kondycje i pomysly jak on.
najlepiej nabyc w calym boksie:
Etykiety:
etykiety? sklep czy co?,
HOT,
ludzie,
nasi przyjaciele,
our friends/nasi przyjaciele,
po polsku,
prasa,
reviews,
trasy,
varia,
wyznania
18 wrz 2010
GW o TA
Gazeta Wyborcza dzis online http://ping.fm/6c3Hy
"..."THE AMOR" to szkatulka pelna nieoczywistych dzwiekow..."
.
"..."THE AMOR" to szkatulka pelna nieoczywistych dzwiekow..."
.
17 wrz 2010
nice international promo start
kazdy porzadny komplejner musi czasem ponarzekac.
THE AMOR juz miejscami osiagalne, miejscami nie, jak to z kazda dobra i oryginalna plyta w naszych czasach bywa. plyta nie jest waznym towarem. a pamietam, za mlodu, jak sie stalo za plytami w kolejkach. no coz. bezpowrotnie to minelo.
promocja kiedys tez byla lepsza, a nie bylo tych wszystkich twitterow i innych pingow, a animacje sie kojarzyly na ogol z Bolkiem i Lokiem. Disney byl swiatecznym luksusem.
Co chcialem powiedziec? ze jestem niecierpliwy.
Miedzynarodowo zaczyna sie ciekawie, bo od naszej obecnosci w Office Ambience magazynu The Wire, to raczej spory zaszczyt. Obok inne fajne plyty, np nowy Brian Eno albo Lata Mangeshkar.
dali tez kawalek do posluchania na ich stronie.
A w PL? zagladnij do wrzesniowej Machiny, tam wywiad z Asia Bronislawska aka Asi Mina, o przeszlosci i przyszlosci. Nowy TC ledwo wyszedl a Asia juz pracuje nad swoja solowa. Plany sa na poczatek lata 2011...
.
THE AMOR juz miejscami osiagalne, miejscami nie, jak to z kazda dobra i oryginalna plyta w naszych czasach bywa. plyta nie jest waznym towarem. a pamietam, za mlodu, jak sie stalo za plytami w kolejkach. no coz. bezpowrotnie to minelo.
promocja kiedys tez byla lepsza, a nie bylo tych wszystkich twitterow i innych pingow, a animacje sie kojarzyly na ogol z Bolkiem i Lokiem. Disney byl swiatecznym luksusem.
Co chcialem powiedziec? ze jestem niecierpliwy.
Miedzynarodowo zaczyna sie ciekawie, bo od naszej obecnosci w Office Ambience magazynu The Wire, to raczej spory zaszczyt. Obok inne fajne plyty, np nowy Brian Eno albo Lata Mangeshkar.
dali tez kawalek do posluchania na ich stronie.
A w PL? zagladnij do wrzesniowej Machiny, tam wywiad z Asia Bronislawska aka Asi Mina, o przeszlosci i przyszlosci. Nowy TC ledwo wyszedl a Asia juz pracuje nad swoja solowa. Plany sa na poczatek lata 2011...
no english tonite, go there and listen ;-)
.
14 cze 2010
TC in THE WIRE again |PL/ENG
W lipcowym numerze (#317) The Wire znalazł się intrygujący artykuł o polskiej muzyce niepokornej napisany przez Bibę Kopfa "Poland's hidden reverse", w którym The Complainer jest jednym z głównych bohaterów. Cieszy taki fakt. Po pewnej przerwie powrót na łamy tego szacownego miesięcznika. Dla przypomnienia - duży artykuł w całości dedykowany TC był już tam zamieszczony w 2005 roku, z tego co wiadomo, chyba jako pierwszy polski artysta solo z dużym tekstem tamże (przedtem był tylko artykuł o projekcie Mapa Wirkusa i Dymitera). Liczne recenzje także pojawiały się.
Zabawne jest, ze zdjęcie TC znalazło się obok zdjęcia Tomasza Stańko z jego najkreatywniejszych młodych lat. Dla wtajemniczonych - TC nie uznaje jazzu, polskiego w szczególności! ;-)
||
In The Wire magazine's july issue (#317) there is an intriguing article by famous Biba Kopf - "Poland's Hidden Reverse" about polish real music. In this text The Complainer is one of the main characters. And it is the joyous fact indeed. After some break, effected by various situations, TC is back in TW. Small reminder - on the pages of TW TC had the exclusive article in 2005 already, probably as the first polish solo musician, also many reviews appeared in various issues spread in the years. What will come next?
Etykiety:
HOT,
in english,
international coverages,
po polsku,
prasa,
reviews
Subskrybuj:
Posty (Atom)


